Iron Maiden wystąpił w Krakowie 28 lipca 2018 roku [RELACJA] - Heavy Metal Music & More

Klikając w baner przejdziesz do strony z biletami

Breaking

niedziela, 29 lipca 2018

Iron Maiden wystąpił w Krakowie 28 lipca 2018 roku [RELACJA]


Formacja Iron Maiden zagrała w Krakowie aż dwa koncerty – 27 i 28 lipca. Oba show były całkowicie wyprzedane. Zapraszamy do przeczytania relacji z sobotniego występu Żelaznej Dziewicy.

Iron Maiden rozpieszcza polskich fanów
Grupa Iron Maiden 26 maja br. w Tallinie rozpoczęła europejską odnogę trasy Legacy Of The Beast World Tour. Tournee ma zakończyć się 10 sierpnia 2018 roku koncertem w londyńskiej O2 Arena. W ramach trasy Żelazna Dziewica postanowiła rozpieścić swoich polskich fanów aż dwoma koncertami w naszym kraju, które odbyły się kolejno 27 i 28 lipca w krakowskiej Tauron Arenie.

Od gry do trasy koncertowej

Tournee Legacy Of The Beast Wrold Tour zainspirowała gra komórkowa, którą Iron Maiden wypuściło 5 lipca 2016 roku. Później pojawiła się także seria komiksów o tym samym tytule również zainspirowana grą. Miało to swoje przełożenie na dopracowaną w najdrobniejszym szczególe scenografię koncertową, która przypominała grę wiążąc różne światy nawiązujące do okładek płyt i stylistyki Iron Maiden w poszczególnych latach. Co za tym idzie – formacja zaprezentowała w Krakowie przekrojowy materiał. 

Iron Maiden wozi ze sobą myśliwiec Spitfire

Zespół Iron Maiden rozpoczął swój set od intro, za które od lat grupie służy utwór zespołu UFO „Doctor Doctor”. Następnie na scenie pojawił się myśliwiec Spitfire i rozbrzmiało „Aces High”. Samolot poruszany przy pomocy lin sprawiał ogromne wrażenie. Jak zaznaczył Bruce Dickinson podczas wczorajszego wieczoru samolot w czasie II Wojny Światowej pilotował polski pilot. A tak prezentował się widok wprost ze sceny:




Po „Aces High” grupa zagrała „Where Eagles Dare” i „2 Minutes To Midnight”. W setliście pojawiły się nie wykonywane przez formację od lat podczas koncertów utwory. „Flight Of Icarus” uświetniony w Krakowie wspaniałą scenografią przedstawiającą mitycznego Ikara po raz ostatni muzycy zagrali w 1986 roku. Show zawierało także materiał z czasów Blaze’a Bayleya – utwory „The Clansman” z płyty „Virtual XI” (pojawił się w secie po „2 Mnutes To Midnight”) i „Sign Of The Cross” z płyty „The X Factor”.

Podczas wykonywania „The Trooper” Bruce Dickinson standardowo pojawił się na scenie w mundurze wymachując flagą. Na scenie zjawił się także Eddie – maskotka zespołu Iron Maiden – która od lat towarzyszy formacji podczas koncertów prezentując swoje inkarnacje nawiązujące najczęściej do okładek płyt. Eddie zaczepnie walczył na miecze z Dickinsonem i płatał figle pozostałym członkom zespołu.

Dopracowana scenografia robiła ogromne wrażenie

Zmiana scenografii na kaplicę z witrażami i światłami przypominającymi kościelne żyrandole nawiązująca do stylistyki plakatów promujących Legacy Of The Beast World Tour zwiastowała nadejście utworu „Revelations”, który pochodzi z płyty „Piece Of Mind”. Czwarty studyjny album Iron Maiden świętuje w tym roku 35. rocznicę wydania albumu. Z tej okazji muzycy włączyli w koncertową setlistę 4 utwory z płyty: wspomniane wyżej „The Trooper”, „Revelations”, „Flight Of Icarus” i „Where Eagles Dare”. 

Po „Revelations” w setliście pojawiły się: „For The Greater Good Of God”, “The Wicker Man” I “Sign Of The Cross”. Podczas którego Bruce Dickinson pojawił się na scenie ze sporych rozmiarów świecącym krzyżem. „Flight Of Icarus” doczekał się jednej z bardziej spektakularnych opraw scenicznych – gigantyczny posąg Ikara machał skrzydłami podczas wykonywania przez zespół utworu, by na koniec kawałka zwinąć skrzydła i zniknąć pod sceną.

Ulubiony moment każdego fana Iron Maiden

Po „Flight Of Icarus” nadszedł czas na utwór „Fear Of The Dark” przywitany ogromnym rykiem fanów! Wielbiciele Żelaznej Dziewicy dawali z siebie wszystko i chóralnie odśpiewali utwór. Cóż, najprawdopodobniej jest to ulubiony koncertowy moment każdego fana Iron Maiden, a ja nie stanowię tu wyjątku. 



Na koncercie nie mogło zabraknąć samego diabła


Podczas utworu „The Number Of The Best” na scenie pojawiła się ogromnych rozmiarów głowa diabła. W zależności od tournee grupy głowa przypomina różne wcielenia Eddiego, tym razem wybór padł na diabła promującego trasę koncertową. Ostatnim utworem w setliście był utwór „Iron Maiden”, grupa na pożegnanie zagrała trzy bisy: „The Evil That Man Do”, „Hallowed By Thy Name” i wieńczące wieczór „Run To The Hills”.

Po raz ostatni koncert Iron Maiden widziałam w Warszawie w 2011 roku, w ramach Sonisphere Festival, kiedy to koncert Żelaznej Dziewicy poprzedzały występy m.in. Motorhead, Volbeat i Mastodon. Z ogromną przyjemnością ponownie obejrzałam show zespołu, które zrobiło na mnie ogromne wrażenie zarówno muzycznie, jak i z powodu dopracowanej w najdrobniejszym szczególe scenografii (i ci alej zmiany strojów przez Bruce’a Dickinsona). Wspominałam już o tym, że był to jeden z lepiej nagłośnionych koncertów w Tauron Arenie… Z niecierpliwością czekam na kolejny krok zespołu. Czy będzie to kolejna płyta i towarzyszące promocji wydawnictwa tournee? Czas pokaże.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Post Top Ad

Responsive Ads Here