[Recenzja] Michka Assayas "Bono o Bono"

fot. materiały prasowe




"Michko,
pomyślałem, że jestem Ci winien parę słów
na temat naszej książki. Właśnie ją przeczytałem:
jest rozwlekła, pretensjonalna, nieprzyzwoita-
i odkrywcza (...)".
Słowo wstępne od Bono



(fragment książki)
  

   
Intymność, tak jednym słowem można określić tę książkę, a właściwie wywiad rzekę, którego przeprowadzenia podjął się Michka Assayas, francuski dziennikarz, a prywatnie przyjaciel Bono. W książce wydanej  w 2005 roku przez Wydawnictwo Znak właśnie taki nastrój przewija się przez całą publikację; zupełnie jakby czytelnik obecny był w pokoju, pomiędzy Bono i Assayasem.

Wczesna śmierć matki, trudne relacje z ojcem i bratem, bunt, religijne rozważania oraz próba rozprawienia się z mitem gwiazdy i kulisy początków przyjaźni członków zespołu U2 to tylko część bogatej treści. Oprócz tego możemy się także dowiedzieć kim dla Bono był Steinvic Von Hyuseman!

Otwartość i szczerość muzyka podczas udzielania kilku wywiadów zamieszczonych w tej książce z pewnością może przybliżyć czytelnika do artysty i poznać go od strony nigdy wcześniej nie prezentowanej szerszej publiczności. Poznajemy nie tylko scenicznego Bono, ale także Paula Hewsona!

Jaki temat zdecydowanie przeważa w całej publikacji? Na pewno Afryka i zaangażowanie Bono w akcje humanitarne i politykę na rzecz Czarnego Kontynentu (m.in DEBT i Live Aid), ale o tym, że lider U2 ma wielkie serce wiedzą chyba wszyscy.

Pozycja idealna dla każdego fana grupy U2 i dla kogoś, kto choćby trochę interesuje się muzyką!


Komentarze