Epica „The Holographic Principle” [Recenzja] - Heavy Metal & More

Nie przegap

poniedziałek, 10 października 2016

Epica „The Holographic Principle” [Recenzja]


Wczoraj ukazał się kolejny studyjny krążek zespołu Epica. Wydawnictwo The Holographic Principle wydano pod skrzydłami wytwórni Nuclear Blast.

Siódmy studyjny krążek zespołu Epica zatytułowany The Holographic Principle tak, jak swój poprzednik – The Quantum Enigma – opowiada o… fizyce kwantowej. Wydany w 2014 roku krążek mówił o tym, że jeśli skupisz na czymś uwagę, to kreujesz wtedy daną sytuację i tak naprawdę nie wiesz, co by się stało gdybyś się nie skupiał. Po nagraniu The Quantum Enigma Mark Jansen zobaczył intrygujący dokument właśnie o fizyce kwantowej i tak zrodził się pomysł na wydawnictwo The Holographic Principle, które opowiada o tym, że tak naprawdę wszystko może być tytułowym hologramem. Wszystko, co nas otacza może być tylko iluzją…

The Holograpic Principle zostało nagrane w nieco inny sposób – zespół podjął decyzję o tym, żeby zarejestrować tyle prawdziwych instrumentów, ile tylko się da, a nie stosować – tak jak do tej pory – wygenerowanych z klawiszy sampli. Sample zostały zastąpione między innymi przez akustyczne instrumenty perkusyjne i dęte. I to na tym wydawnictwie naprawdę słychać! Wiele czasu zajęło także nagranie wszystkich partii chóralnych, których na tym krążku mamy pod dostatkiem.

Wydawnictwo otwiera instrumentalne intro zatytułowane Eidola, które dobrze definiuje nam to, czego możemy spodziewać się na całym krążku. Użyte w tym krótkim utworze instrumenty w połączeniu z partiami chóru sprawiają, że już na początku wydawnictwa możemy mieć ciarki na plecach. Co będzie więc dalej!? Pierwszym „pełnoprawnym” utworem jest Edge Of The Blade – kawałek, którego mogliśmy posłuchać już jakiś czas temu ze względu na to, że został on wybrany na jeden z singli promujących krążek. Już w pierwszym numerze otrzymujemy świetną mieszankę gitarowego grania, anielskiego głosu Simone, orkiestrowych partii oraz… growlu Marka Jansena.





A Phantasmic Parade to jeden z bardziej interesujących numerów na płycie – rozpoczyna się od delikatnego skrzypcowego „plumkania”, by po chwili przejść do intrygujących, momentami nieco orientalnych melodii; warto zwrócić także uwagę na dynamiczne gitarowe solo oprawione orkiestrowym graniem oraz na drapieżny męski wokal. Universal Death Squad był pierwszym numerem udostępnionym fanom. Uważam, że słusznie wybrano go na singiel promujący wydawnictwo – kawałek wyróżnia się zabójczymi partiami chóru o mrocznym zabarwieniu, jednymi z najmocniejszych na płycie gitar i chwytliwością. Pełen sukces! Teledysk znajdziecie poniżej.





Divide And Conquer udowadnia, że pomimo orkiestrowego rozmachu, zespół sięga także do mocnych, heavymetalowych źródeł wyraźnie eksponując ciężkie gitary i mocny growl Marka. Beyond The Matrix to kolejny świetny numer z chwytliwymi partiami chóru. Once Upon A Nightmare to mój ulubiony utwór z The Holographic Principle – numer charakteryzuje się przewagą partii skrzypiec, fortepianu i dużo wolniejszym tempem. Liryczność tego kawałka – delikatny, nieco inny sposób śpiewania Simone sprawia, że mam ciarki na plecach! Ta piosenka powinna zostać wybrana na singiel promujący album. Po spokojniejszym Once Upon A Nightmare nadchodzi mocne uderzenie w postaci The Cosmic Algorithm.

Ascension – Dream State Armageddon to najmroczniejszy numer na całym krążku – brutalny wokal Marka Jansena zaskakuje… in plus. Dancing In A Hurricane rozpoczyna się orientalnym, wschodnim motywem, do którego dołączają świetne partie gitar i instrumentów perkusyjnych. Epica w takim wykonaniu wypada nader interesująco. Tear Down Your Walls znowu kładzie nacisk na głos Marka Jansena klawisze i skrzypce z pożądanym skutkiem! Album zamyka outro zatytułowane The Holographic Principle - A Profound Understanding Of Reality, w którym chóralne partie (stylizowane na średniowieczne śpiewy) po prostu zachwycają!

 Epica nagrała świetny album, a główną tego zasługą (poza oczywistościami takimi, jak na przykład głos Simone) są zarejestrowane „żywe instrumenty i rozbudowane orkiestrowo-chóralne partie. Pazura wydawnictwu dodaje wyeksponowany growl Marka Jansena i pełne poweru, ostre gitary. Epica przedefiniowała się na nowo. Jedno mnie tylko zastanawia: jaki będzie następny album zespołu? I czym jeszcze nas zaskoczą?

Już niedługo nadarzy się okazja, żeby przekonać się, jak nowy materiał zespołu sprawdzi się w warunkach koncertowych. Epica razem z zespołem Powerwolf zagra koncert 24 stycznia 2017 roku w warszawskiej Progresji. Bilety możecie nabyć w cenach: 120 złotych (w przedsprzedaży) i 140 zł (w dniu koncertu). Na wydarzenie zaprasza Knock Out Productions. Wejściówki znajdziecie TUTAJ.

Ocena: 9.5/10

Paulina Łyszko

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz