Amorphis, Soilwork, Jinjer i Nailed To Obscurity w Krakowie [RELACJA + GALERIA] - Heavy Metal & More

Nie przegap

środa, 23 stycznia 2019

Amorphis, Soilwork, Jinjer i Nailed To Obscurity w Krakowie [RELACJA + GALERIA]

Amorphis / fot. Romana Makówka
Zapraszamy do przeczytania relacji i obejrzenia galerii zdjęć z niedzielnego koncertu Amorphis, Jinjer, Soilwork i Nailed To Obscurity w Krakowie.


Tekst: Wojciech Nowak

Zdjęcia: Romana Makówka


Mroźny, niedzielny wieczór, 20.01.2019, był w krakowskim  klubie Kwadrat bardzo gorący. Wszystko za sprawą międzynarodowego towarzystwa wzajemnej, ciężkiej, metalowej adoracji. I tak na wspólnej trasie oraz scenie zagościli: niemiecki zespół melodic death/doommetalowy Nailed to Obscurity, ukraińska progresywna metalcore'owa kapela JINJER, szwedzki SOILWORK oraz fiński melodic/deathmetalowy AMORPHIS.

Kraina Mitycznego Klimatyzatora, który tym razem wydawał się działać prawidłowo, dawno nie widziała tylu kapel oraz mnogości fanów. Koncert wyprzedał się już tydzień wcześniej. Klub był nabity do ostatniego miejsca zagorzałymi wielbicielami każdego z zespołów. Dało się również zauważyć wzmożoną aktywność ochrony, co organizatorom należy zapisać na plus.

Imprezę rozpoczął, prawie punktualnie o 18.10 Nailed to Obscurity, który na tej trasie promuje swój nowy album Black Frost. Płyta swoją premierę zaliczyła niedawno, bo 11.01.2019. Grupa zagrała rozgrzewający, elektryzujący, choć krótki 35-minutowy set, a na liście utworów pojawiły się m.in. sztandarowy Black Frost oraz z poprzedniego albumu King Delusion oraz Protean. Szybka rozgrzewka dobrze wpłynęła na publikę, która wesoło zakręciła młynka i pożegnała schodzących gromkimi brawami.

Krótka przerwa techniczna i już o 19.00 przywitaliśmy JINJER i jego wokalistkę Tatianę, która już na serio uruchomiła metalową ukraińską maszynę. Burza czarnych włosów, niski growl i pomruk gitar rozgrzewały publiczność, tłumnie już obecną. Młynek pod sceną nabrał szybkości, na sali robiło się coraz ciaśniej, a Tatiana starała się, aby emocje nie opadły ani na chwilę. Grupa zaprezentowała 45 minut rzetelnego metalcore'owego grania, a do setlisty wpadły tym razem: Words of Wisdom, Ape, I Speak Astronomy, Dreadful Moments, Teacher, Teacher, Who's Gonna Be the One, Pisces, Perennial i na koniec Sit Stay Roll Over.

Kolejna krótka przerwa na piwo, i już witaliśmy jedną z gwiazd wieczoru - Soilwork. Szwedzi chyba są w zmowie z Nailed to Obscurity, bo także 11.01.2019 przywitaliśmy ich nowy album Verkligheten. Grupa intensywnie go promuje i dlatego na pierwszy ogień usłyszeliśmy Arrival pochodzący właśnie z nowego krążka (z nowej płyty muzycy wykonali później jeszcze Full Moon Shoals, Witan oraz Stålfågel). Dalej dostaliśmy już dobrze znane: The Crestfallen, Nerve, Death in GeneralLike the Average Stalker, The Akuma Afterglow, Drowning With Silence, The Phantom, The Nurturing Glance, Bastard Chain, As We Speak, The Living Infinite II. Na koniec bardziej melodyjne Witan oraz Stabbing the Drama. Potężny wokal Björn "Speed" Strida wstrząsał klubem Kwadrat, publicznością i obłędnym młynkiem, który już na stałe kręcił się 4 metry od sceny. Do tego oświetlenie, czasem monochromatyczne, a praktycznie jednokolorowe, podkreślało nieco ponury, masywny i jednocześnie niezmiernie energetyczny spektakl na scenie. Wydaje się, że mogli grać zdecydowanie dłużej niż 1:15, bo przyjęcie przez fanów było wręcz entuzjastyczne.

O 22:00 przyszedł czas na gwiazdę gwiazd wieczoru, czyli Finów z Amorphis. Ich ostatni longplay Queen of Time odniósł spory sukces na europejskiej, metalowej arenie, a wizyta zespołu w Krakowie bezpośrednio związana jest z prezentacją tej płyty publiczności na żywo. Amorphis gra melodyjniej niż poprzednicy na scenie, ale dzięki temu bardzo ciekawie się uzupełnia. Otwarcie to The Bee oraz The Golden Elk z nowej płyty. Potem już znane (i lubiane) Sky Is Mine i Sacrifice. Message in the Amber, Wrong Direction, Daughter of Hate i Heart of the Giant, to powrót do nowego materiału, przeplatanego starszymi utworami: Silver Bride, Bad Blood,  Hopeless Days. Grupa na koniec wykonała Black Winter Day. Młynek, skoki do fosy, gdzie ciężko pracowała ochrona i radosne wrzaski fanów cały czas podgrzewały atmosferę. Gorąca i reagująca emocjonalnie publiczność wywołała zespół na scenę po minucie, aby usłyszeć pożegnalne Death of a King oraz House of Sleep.

Kolejny udany koncert w Kwadracie, kolejne święto dla maniaków ciężkich odmian muzyki metalowej. Nowe płyty, nowy materiał, nowe zespoły, nowe emocje. Technicznie również nie można się skarżyć, choć oszczędne operowanie oświetleniem, szczególne przy Soilwork, przyprawiło zapewne niejednego z fotografów pod sceną o mały zawał serca. Pozostaje życzyć sobie i reszcie fanów częstszych tego typu imprez.

Zobaczcie galerię zdjęć autorstwa Romany Makówki: 

Amorphis (fot. Romana Makówka):






Soilwork (fot. Romana Makówka):






Jinjer (fot. Romana Makówka):





Nailed To Obscurity (fot. Romana Makówka):




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz