Thy Disease „Transhumanism” [RECENZJA PŁYTY] - Heavy Metal & More

Nie przegap

16.01.2020

Thy Disease „Transhumanism” [RECENZJA PŁYTY]



Zespół Thy Disease wydał swój najnowszy studyjny album – wydawnictwo zatytułowane Transhumanism 19 grudnia 2019 roku. Zapraszamy do przeczytania recenzji krążka.

19 grudnia 2019 roku nakładem nowej wytwórni Creative Music Records został wydany nowy album formacji Thy Disease. Płyta Transhumanism jest siódmym studyjnym wydawnictwem w karierze grupy.

Ten konceptualny album oscyluje wokół tematu – jak wskazuje z resztą sam tytuł – transhumanizmu. Wpływ maszyn, nowych technologii, cyberświata, biotechnologii, nanotechnologii na życie człowieka, transczłowieka, a w efekcie  postczłowieka inspirują wiele dziedzin - nie tylko nauki, ale także sztuki. Coś, co kiedyś kojarzone było tylko i wyłącznie z futuryzmem i literaturą sci-fi, coraz śmielej wkracza w obszary muzyki, filmu, czy plastyki.

Thy Disease tak wypowiada się na temat inspiracji  i motywu przewodniego wydawnictwa: „Głównym tematem płyty jest ogólnie przyjęty trans humanizm, czyli nowe technologie, cyber rozwój ludzkości, biotechnologiczne ulepszenia i inne nowości, jakie mogą przynieść nadchodzące czasy. Wszystkie zagadnienia ujęte są z moralno-filozoficznego punktu widzenia i przynoszą więcej pytań, niż odpowiedzi”.

Korespondująca z zawartością krążka okładka płyty (autorstwa Xaaya) przedstawia postać, której pozornie ludzka forma może mylić. Nie wiemy do końca, czy na okładce widnieje jeszcze człowiek – z obnażonymi na wierzch mięśniami, czy może mamy już do czynienia z formą postczłowieka. Bytem idealnym? Warto także zwrócić uwagę na puste spojrzenie postaci – zimne, być może pozbawione oczu – może wyzbyte też już całkowicie człowieczeństwa.

Wydawnictwo zawiera dziewięć premierowych piosenek i dziesiąty, bonusowy utwór. Płytę otwiera numer Inhuman Form. Kawałek rozpoczyna się od dramatycznych, niepokojących, elektronicznych dźwięków, które nadają ton całemu utworowi. Numer definiują także mocne gitarowe riffy idealnie korespondujące z mocnym wokalem i elektroniką.

Drone Soul rozpoczyna się od dźwięków kojarzących się z futurystycznymi wystrzałami. Numer serwuje nam ciekawe połączenie ciężkich gitar i wysmakowanej elektroniki. Jest to jeden z najmocniejszych i najlepszych kawałków na płycie, choć wybór niezmiernie pozostaje trudny, ze względu na równość wydawnictwa. Pierwszym singlem promującym płytę jest utwór Aluminium Cities, do którego powstał teledysk wyprodukowany przez Grupę 13. Jest to najbardziej singlowy kawałek – ale nie zrozumcie mnie źle – wcale nie oznacza to, że jest lżejszy. Wręcz przeciwnie. Dobrze reprezentuje zawartość całego albumu. Warto zwrócić uwagę na partie gitar w refrenie. Zobaczcie klip:



Bloody Treatment rozpoczynają interesujące, mocne partie perkusji pomieszane z elektroniką. Zdecydowanie najcięższy numer na krążku z fantastycznym groove’em! Deliverance wyróżnia się melodyjnym, zapadającym w pamięć refrenem. There’s No You z kolei minimalnie zwalnia tempo, za to możemy spodziewać się jeszcze cięższego numeru z mięsistym groove’em i pełnymi napięcia partiami instrumentalnymi. Infrasonic Noises powala mocnym, chóralnym refrenem. Zobaczcie teaser nadchodzącego teledysku:



Convergence muzycznie – w początkowych partiach - ma w sobie coś etnicznego. Digitized Mind to najbardziej elektroniczny numer na całym wydawnictwie. Piosenka ze swoim industrialnym brzmieniem jest zakończeniem właściwej części płyty. Wydawnictwo zamyka bonusowy, dziesiąty utwór Extinction By Contract. Choć ma to być dodatkowy numer, jakościowo nie odbiega od reszty płyty.

Album Transhumanism jest spójnym, równym wydawnictwem przepełnionym ciężkimi, gitarowymi riffami, fantastycznymi bębnami, mocnymi, dopracowanymi wokalami, a wszystko zostało doprawione odpowiednią dozą elektroniki korespondującą z tematyką krążka. Formacja stworzyła ciekawy album konceptualny o niebanalnym temacie, z intrygującymi tekstami i dającą do myślenia okładką.

Ocena: 9.5/10



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz