Zespół The Kelly Family zagrał koncert w Krakowie [RELACJA]


14 lutego 2020 roku w krakowskiej Tauron Arenie odbył się koncert zespołu The Kelly Family. Dla fanów grupy były to wyjątkowe Walentynki!

Zespół The Kelly Family w 2017 roku powrócił z albumem We Got Love. W ramach promocji wydawnictwa grupa zagrała wiele koncertów, w tym aż trzy w Polsce: w Gdańsku, Łodzi i Krakowie (relację z występu z Krakowa z 2018 roku znajdziecie TUTAJ). Formacja nie poprzestała na jednej trasie koncertowej i z okazji 25. rocznicy wydanego w 1994 roku albumu Over The Hump zapowiedziała tournee 25 Years Over The Hump, a pod koniec 2019 roku wydała nowe wydawnictwo zatytułowane 25 Years LaterTrasa koncertowa nie ominęła także Polski. The Kelly Family zagrali koncert w krakowskiej Tauron Arenie 14 lutego 2020 roku, dzięki czemu wielbiciele grupy mogli przeżyć jedyne w swoim rodzaju Walentynki.

Punktualnie o godzinie 20.00 zespół pojawił się na scenie i rozpoczął swój koncert od ognistego Why Why Why, a całkowicie estradą zawładnął Joey Kelly. Charyzmatyczny muzyk dał nie tylko wokalny popis (czego konsekwencją była lekka chrypka słyszalna podczas wykonanego nieco później tego wieczoru Never Gonna Break Me Down), ale również świetne gitarowe solo. Po Why Why Why sceną zawładnęła Kathy Kelly i wykonała utwór Father’s Nose w odświeżonej aranżacji z najnowszej płyty. 
____________________________________
Zobacz także: Patricia Kelly prezentuje singiel Medicine TUTAJ.
Zobacz także: Patricia Kelly zapowiada album One More Year TUTAJ i trasę koncertową TU.
Zobacz także: Recenzję albumu We Got Love TUTAJ.
______________________________________________

Podczas koncertu nie mogło zabraknąć piosenki First Time – pierwszego hitu zespołu - chóralnie odśpiewanej przez widownię. Przed rozpoczęciem utworu Patricia Kelly poprosiła widownię o włączenie latarek w swoich telefonach, a efekt był wręcz magiczny. Po First Time artyści wykonali Baby Smile, pierwotnie śpiewane przez Barby Kelly. Numer Cover The Road poprzedziła krótka przemowa Jimmy’ego, który najpierw zachwycał się urodą naszego miasta, by wreszcie przypomnieć także, o tym, że w trakcie piosenki na telebimach wyświetlane będą zdjęcia osób, które odeszły w przeciągu ostatnich 25 lat. Fotografie można było wcześniej nadesłać do zespołu poprzez fanpage grupy na Facebooku. Oczywiście ilość zdjęć była ograniczona, a Jimmy Kelly przyznał, że liczba nadesłanych zdjęć była ogromna.

Następnie wykonano niezwykłą – nieco skróconą - akustyczną wersję utworu She’s Crazy na skrzypcach. Skoczne Ares Qui i Key To My Heart poderwały krakowską publiczność. W trakcie Roses Of Red (w której główne partie podczas koncertów śpiewa teraz John) na widownię spadł deszcz czerwonego confetti, w kształcie… płatków róż.

Później nadszedł czas na numer Angelo Kelly, czyli nieśmiertelne Once In A While. Z kolei Break Free w wersji koncertowej brawurowo wykonała Kathy. Odśpiewany niemal na wszystkie gardła An Angel, drapieżny The Wolf oraz Santa Maria zamykały pierwszą część koncertu, po której nastąpiła krótka, około półgodzinna przerwa.


________________________
Zobacz także: Najważniejsze koncerty 2020 roku TUTAJ.
Zobacz także: The Kelly Family zapowiada koncertowe wydawnictwo 25 Years Later Live TUTAJ.
______________________________________

Drugą część setu rozpoczęły dwa nowe w repertuarze Kelly Family utwory: Over The Hump i Baila mi corazon. Następnie fani usłyszeli Never Gonna Break Mi Down. Podczas Nanana Jimmy Kelly zachęcał widownię do wspólnego śpiewania. Wyszło świetnie! Następnie Patricia Kelly wykonała ogniste Fire, a po El Camino nastąpiło zachwycające solo perkusyjne w wykonaniu Angelo Kelly. Widać – a raczej słychać (sic!) – efekty lekcji u Billy’ego Cobhama.

Podczas utworu Star Of The County Down “swoje pięć minut” miał Paul Kelly, a scenografia przybrała kolory irlandzkiej flagi, a na ekranach po prostu musiały pojawić się zielone koniczynki. Po Sweet Freedom nastąpił obowiązkowy punkt programu każdego koncertu TKF, czyli utwory Good Neihbor oraz Take My Hand (pomiędzy którymi zagrano jeszcze Let My People Go). W trakcie Take My Hand na ekranach pojawiły się fragmenty nagrań z koncertu w Dortmundzie z 1994 roku, na których widniał zespół wraz z Papą Kelly – założycielem grupy.

Koncert zwieńczyły aż trzy bisy: I Can’t Help Myself, Fell In Love With An Alien oraz We Had A Dream. Jestem pewna, że podczas tego wspaniałego wieczoru wielu fanów z powrotem przeniosło się wprost do lat dziewięćdziesiątych. Nie ważne, czy był to ich pierwszy, czy "setny" koncert - z pewnością był godny zapamiętania. 



Komentarze